niedziela, 22 listopada 2015

KALENDARZ ADWENTOWY DIY

Internet zalewają inspiracje kalendarzy adwentowych. Co jeden to bardziej pomysłowy.
W tym roku i ja postanowiłam się wykazać kreatywnością i takowy stworzyć. 
Miał być kolorowy i taki, w którym znajdzie się miejsce na słodkości i karteczki z zadaniami do wykonania. 


Przekopałam czeluścia wujka google w poszukiwaniu inspiracji tych zadań, aż w końcu trochę podpatrzyłam, trochę sama dopisałam.
Zakasałam rękawy i wzięłam się do dzieła.
Do wykonania takiego kalendarza jak ja stworzyłam potrzebujemy:
* nożyczki
* kolorowy papier we wzory świąteczne (moje znalazłam kiedyś w sh :p) - jeśli takich nie posiadacie możecie albo kupić papier do pakowania prezentów, albo wydrukować znalezione grafiki
* wydrukowane cyferki 
* kartonowe pudełeczka - ja posłużyłam się gotowymi przeznaczonymi na upominki dla weselnych gości, ale możecie je również sami zrobić
* klej - u mnie niezastąpiony Magic (po wyschnięciu jest przeźroczysty)
* taśma dwustronnie klejąca
* bawełniany sznurek - swój kupiłam za 4 złote w castoramie i jeszcze go wykorzystam do pakowania prezentów

Podstawą naszego kalendarza są kartonowe pudełeczka (u mnie mają 5x5x5cm), musimy je złożyć i skelić. Dodałam sznureczki by było łatwiej wyciągnąć zawartość.


Po sklejeniu pudełek łączymy wieczka ze sobą za pomocą taśmy, w taki sposób by konstrukcja miała kształt choinki. 
Z kolorowych papierów wycinamy kwadraty, które przyklejamy na spody pudełeczek, na wierzch naklejamy cyferki kalendarza.

Aby kalendarz był stabilny i można go było powiesić na ścianie wzmocniłam konstrukcję przyklejając od spodu wyciętą z grubego kartonu choinką i przykleiłam kawałek sznurka tworząc zawieszkę.
Teraz pozostaje wypełnić kalendarz niespodziankami oraz bilecikami z zadaniami.

Voilà! 




Jak się Wam podoba?

30 komentarzy:

  1. Wow, piękny i na pewno pracochłonny. U mnie nie ma takiego zwyczaju w domu, nigdy nie robiłam z dziećmi takiego kalendarza, czasem kupuje gotowy, ale to taki pic na wodę po 5 dniach wszystkie okienka są puste i oczywiście nikt się nie przyznaje kto zjadł czekoladki :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego dałam zadania - dopiero po ich wykonaniu dziewczynki dostaną nagrodę :)

      Usuń
  2. Super pomysł :) My jeszcze w trakcie robienia kalendarza ale inspiracje na następny rok mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny u nad w tym roku będą cukierki z rolek i bibuły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny :) i tak mi się podoba,że chyba zrezygnuje ze swojego pomysłu i zgapię ;)
    U nas będą też tylko zadania, słodkości i może kilka (doslownie 3) większe prezenciki potrzebne do zadań.
    Wcale nie podoba mi się opcja kalendarza wypchanego książkami, prezentami i podobnymi rzeczami,bo później co za radość z prezentów od Mikołaja,czy na Gwiazdkę skoro cały miesiąc dziecko otrzymuje. Dla mnie to przesada, poza tym wolę wydać więcej na prezenty niż jeszcze wydać kilka stów na kalendarz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję <3 pudełeczka kupisz w mascorcie ;)

      Usuń
  5. Piękny. Ja do szukania inspiracji wykorzystuję pintresta, bo google mnie czasem rozczarowuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. owszem, napracowałam... ale chyba warto było :D

      Usuń
  7. Genialne!!! Mnie by się nie chciało robić, a może to kwestia braku czasu na taką zabawę przy niemowlaczku?:) CUDO!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo kreatywne :) Masz świetną wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki piękny :) HO HO. Też chcę taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* instrukcję już masz :) jeszcze zdążysz :)

      Usuń
  10. strasznie pracochłonny ten twój kalendarz. to widać. a robisz też dekoracje z żywych roślin. ostatnio widziałam konkurs dla blogerów na najładniej udekorowaną Gwiazdę Betlejemską http://www.twojediy.pl/dekoracja-gwiazdy-betlejemskiej-akcja-blogi-rozkwitna-poinsecja/ z Twoimi zdolnościami masz szanse wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci bardzo :) w konkursie wzięłam udział :)

      Usuń
  11. Ewelinko pięknie Ci to wyszło. na pewno zabrało trochę czasu,ale efekt genialny.pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Z perspektywy mamy , Blogger